fbpx

Non la bez wątpienia jest  jednym z symboli Wietnamu. Ten stożkowy kapelusz stał się charakterystyczną wizytówką kraju. Noszony jest przez Wietnamczyków w każdym wieku, bez względu na region. Co więcej, skradł on serca również turystom.

 Wiele krajów znanych jest z ciekawych nakryć głowy. Beret jest symbolem Francji, w USA nosi się czapeczki z daszkiem, w Wielkiej Brytanii noszono dawniej cylindry, w Rosji – uszankę, a w Afganistanie – pakol. Wietnam natomiast znany jest z non la – stożkowego kapelusza wykonanego nie z tkaniny, a liści palmowych.Młoda Wietnamka w kapeluszu non la

Jak wygląda oraz jak powstaje kapelusz non la?

Kapelusz non la robiony jest z liści palmowych, ma stożkowy kształt. Przyczepiona jest do niego wstążka (czasem jedwabna), dzięki której nie zsuwa się z głowy. Non la doskonale chroni przed deszczem i słońcem – nie przepuszcza promieni słońca oraz kropli wody.

Wydawałoby się, że zrobienie kapelusza non la to nic trudnego – kilka poprzeplatanych liści na bambusowym stelażu. Nie potrzeba ani tkanin, ani maszyny do szycia. Niestety, zrobienie kapelusza nie jest łatwe. Jest to żmudna praca. Do tego trzeba mieć doświadczenie oraz oczywiście talent i tego pracującym przy non la odmówić nie można!

Na początku przygotowuje się młode liście palmowe (stare, ciemne są odrzucane). Ugniatane są w piachu, po czym układane na słońcu do momentu wyschnięcia (im silniejsze słońce, tym są bielsze) i następnie prasowane. Tak przygotowane liście są już gotowe do użycia. Na bambusowym stelażu w kształcie stożka składającego się z 16. obręczy odpowiednio się je przycina, układa oraz zszywa cienką igłą. Ścieg jest drobny, jest to więc pracochłonne i wymaga cierpliwości. Na koniec kapelusz zabezpieczany jest lakierem, dzięki któremu jest gładki oraz nie jest tak narażony na zabrudzenia. Cały proces, od początku do końca, jest wykonywany pracą ludzkich rąk (a na początku i nóg).


Historia kapelusza Non La

Historia non la jest długa, wywodzi się wywodzi się sprzed 2500 – 3000 lat wstecz, jego wizerunek widnieje na miedzianym bębnie Dong Son, uważanym za jeden z symboli Wietnamu. Bęben jest wytworem Kultury Dong Son, prehistorycznej kultury z epoki brązu.

Od zrobienia pierwszego kapelusza, czyli od 3000 lat, pojawiło się wiele wersji. Różnej wielkości oraz kształtu – np. płaskie i okrągłe o średnicy 1 metra (Okrągłe, płaskie kapelusze były noszone przez kobiety w Tonkinie).  Kapelusze różniły się w zależności od wieku, wykształcenia, statusu materialnego właściciela, ale i regionu. Nie mogli ich nosić: dzieci, mnisi i żołnierze.

Przez długi czas non la uważano za symbol wietnamskich rolników.

 

Obraz przedstawiający kobietę z non la

Czy Wietnamczycy nadal noszą non la?

Smartfony, nowoczesne samochody i markowe ubrania szturmem wkroczyły do Wietnamu. Non la wciąż jest jednak widoczny, ale głownie w małych miastach oraz na wsiach. W dużych miastach najczęściej  można je dostrzec na głowach starszych kobiet na bazarach. Czasem widuje się młode dziewczyny ubrane w tradycyjny strój ao dai oraz oczywiście… non la. Wybierając się na wsie, widok stożkowych kapeluszy jest już bardziej powszechny, bo noszą je niemal wszystkie kobiety.

W Wietnamie słońce praży dość mocno, a dla mieszkańców ideałem piękna jest biała skóra. Non la, dzięki swojemu kształtowi doskonale chroni twarz przed promieniami słonecznymi.

Jest też obecny w miastach, wśród ulicznych handlarek i ludzi pracujących – akwizytorek, robotnic różnego sortu, nie tylko na rynkach i na wsi. W wielu domach jest jeden kapelusz, odłożony na wypadek deszczu, gdy trzeba iść do pobliskiego sklepu itp. itd., zamiast parasola.

Kobieta w kapeluszu non la

Gdzie kupić non la?

Gdzie kupić tradycyjny wietnamski stożkowy kapelusz? Tak naprawdę dostępne są wszędzie. Non la sprzedawane są na każdym bazarze, w całym Wietnamie, ale warto wiedzieć, że są miejsca słynące z ich produkcji, gdzie kupimy naprawdę dobrej jakości kapelusze. Chyba każdy region posiada wioskę specjalizującą się w wyrobie non la.

30 km na południowy zachód od Hanoi, znajduje się wioska Chuong, w której od wieków ręcznie wyrabia się non la. Wybierając się tam, nie tylko kupimy oryginalny, bardzo dobrej jakości kapelusz, ale i być może zobaczymy jak non la są robione. Co ciekawe, produkuje się tu od 7 tys. do 8 tys. kapeluszy dziennie, 3 mln rocznie! Non la zamawiane są nie tylko przez wietnamskie firmy, ale i zagraniczne. Produkcja kapeluszy jest głównym źródłem dochodu mieszkańców wioski. Szacuje się, że zajmuje się tym około 80 proc. z nich, w tym również młode dziewczyny, podpatrując jak pracują mamy i babcie.

Hue słynie z robienia przepięknie zdobionych „stożkowych kapeluszy poezji” – non bai tho. Kapelusz ten jest robiony z warstw liści palmowych. W jednej wycina się przeróżne symbole: kwiaty, drzewa, smoki, świątynie – i przykrywa drugą warstwą liści. Wzory są widoczne w promieniach słońca.

W produkuje się kapelusze Thanh Hoa – na 20-ramiennej ramie, a w Binh Dinh – znacznie grubsze od tradycyjnych, z większą ilością warstw liści palmowych. Cena dobrej jakości non la oscyluje w granicach 20 000 VND.

W Wietnamie są też takie miejsca, gdzie można samodzielnie zrobić kapelusz non la! W większych miastach, np. w Hanoi organizowane są kilkugodzinne warsztaty, podczas których nauczyć się można robienia kapelusza, a potem zabrać go do domu. Prowadzące zajęcia kobiety nie tylko pomagają przy pracy, ale i opowiedzą i kulturze, historii, kuchni i ciekawych miejscach. Cena takiego warsztatu oscyluje w granicach 20 USD.

Kobieta w wietnamskim kapeluszu non la

Non la nie tylko na głowę

Non la to tradycyjne wietnamskie nakrycie głowy, ale czy tylko? Te kapelusze są bardzo praktyczne, mają liczne zastosowania, np. jako kosz na zakupy dla kobiet, ochrona przed insektami, naczynie do picia i przenoszenia wody, nakrycie twarzy (idealne podczas drzemki w słoneczny dzień) czy… ozdoba ściany – i taką też funkcję pełni najczęściej po powrocie do domu. Non la to bowiem jedna z najczęściej kupowanych pamiątek w Wietnamie!

Non la bez wątpienia jest wizytówką Wietnamu. Myśląc o tym kraju, przed oczami pojawiają nam się kobiety z kapeluszem na głowie. Praktyczne oraz piękne. Podczas pobytu w Wietnamie, warto się skusić na taką pamiątkę.

Kobiety z non la na targu